Zapraszam również na mój profil na Facebooku: https://www.facebook.com/bernadetta.darska

sobota, 10 czerwca 2017

Bez odpowiedzi (A. Bojke, Wywiad, którego nie było. Władimir Putin)

Książka Arlety Bojke to efekt deklarowanego, choć pozornego, niespełnienia zawodowego – tak można by przewrotnie powiedzieć. Nie chodzi, oczywiście, o brak sukcesu w pracy w telewizji, ale o deklarowane rozczarowanie z tego powodu, że autorce nie udało się przeprowadzić wywiadu z Władimirem Putinem. To dlatego w tytule znajduje się informacja sugerująca pewną hipotetyczność zaplanowanej w książce sytuacji, z tej też przyczyny to właśnie nazwisko prezydenta Rosji zostaje zaakcentowane jako kluczowy punkt odniesienia. Putin jest zresztą pewnego rodzaju demiurgiem, ciągle obecną w opowieści siłą sprawczą i decyzyjną, kimś, kto wie, choć nie zawsze swoją wiedzę ujawnia. Bojke zaplanowała swoją książkę, opierając się na wspomnianym niespełnieniu. Tytuły rozdziałów to pytania, które chciałaby zadać prezydentowi. Teksty to portrety współczesności. Na plan pierwszy wysuwa się kwestia tego, co działo się na Ukrainie, przejęcie Krymu, a także działania mające miejsce w Syrii. Bojke nie tylko pokazuje, jak wygląda praca korespondentki telewizyjnej (kwestia współpracy w grupie, ciężar używanego sprzętu, zagrożenie wynikające z konieczności włączania oświetlenia, różne, czasami agresywne, reakcje ludzi stojących wokół, wreszcie konieczność ciągłego przekonywania, że ma się prawo do nagrywania), ale również, a może przede wszystkim, stara się odsłaniać różne postawy, zachowania, poglądy. Przykładem może być to, w jaki sposób zostają opowiedziane wydarzenia mające miejsce na Krymie. Bojke oddaje głos zarówno tym, którzy potępiają agresję, jak i tym, którzy reagują entuzjastycznie, trwając w złudzeniu, że zrekonstruowanie realiów bliskich rzeczywistości Związku Radzieckiego przyniesie ratunek w kontekście codzienności. Autorka zaznacza specyficzną sytuację mediów w Rosji. Pokazuje trudności, na jakie natyka się polska ekipa, nie unika przywoływania niełatwej pracy rosyjskich dziennikarzy, zwłaszcza tych, którzy próbują nie ugiąć się przed dyskursem dominującym, akcentuje uprzywilejowanie niektórych dziennikarzy zagranicznych i dość specyficzną sytuację polskich dziennikarzy. Literacko książka ta pozostawia wiele do życzenia, faktograficznie okazuje się głosem relacjonującym ten świat, na temat którego nigdy dość opowieści.


Arleta Bojke, Wywiad, którego nie było. Władimir Putin, Wyd. PWN, Warszawa 2017. 

1 komentarz:

  1. Jestem właśnie świeżo po przeczytaniu książki Krystyny Kurczab-Redlich "Głową o mur Kremla" (jej recenzję zamieściłam na swoim blogu czytadlopisadlo.blogspot.com). Podeszłam do niej z pewną rezerwą, a kończyłam z poczuciem "chcę jeszcze". Myślę, że "Wywiad, którego nie było..." znajdzie się na mojej liście pozycji książkowych do przeczytania.

    OdpowiedzUsuń