Zapraszam również na mój profil na Facebooku: https://www.facebook.com/bernadetta.darska

środa, 21 czerwca 2017

Między wysoką kulturą a barbarzyństwem (J. Marozzi, Bagdad. Miasto pokoju, miasto krwi)

Kolejna odsłona arcyciekawej serii poświęconej miastom koncentruje się na Bagdadzie. Marozzi proponuje czytelnikom narrację typowo historyczną. Oprowadza po dziejach miasta, akcentując powtarzające się wydarzenia i pokazując, jak wiele działo się w Bagdadzie na styku nierównej walki wielkiej kultury z wielkim barbarzyństwem. W trakcie lektury łatwo zauważyć sugestywność opisu i umiejętność łączenia faktów z obrazowym przedstawianiem konkretnych wydarzeń, sytuacji, scenek rodzajowych czy anegdot. Marozzi znakomicie oddaje klimat dawnych lat, kiedy na przykład opisuje Bagdad jako miejsce niezwykle ważne, jeśli chodzi o kulturę. Opowiada o ówczesnej poezji, stosunku do literatury i innych sztuk, o łączeniu niskiego z wysokim na przykładzie tzw. twórczości skatologicznej. Dowiadujemy się wiele o ówczesnych obyczajach i o swobodzie zderzania tego, co piękne i wzniosłe, z tym, co okrutne i brutalne. Widać to chociażby w traktowaniu poetów czy w sposobie funkcjonowania haremu. Wysoka kultura miesza się więc z barbarzyństwem na poziomie codzienności, ale jednocześnie jest podstawą konfliktu burzącego miasto i dającego potem fundament do odbudowy. Przerażająco wybrzmiewają opisy najazdów wrogów, kończące się rzezią mieszkańców, torturami, bezczeszczeniem zwłok i oddawaniem ludzi w niewolę. Przerażenie wynika nie tylko ze wspomnianej sugestywności przywołanych historycznych scen, ale i z powtarzalności okrucieństwa. Jeśli bowiem czytamy fragmenty dotyczące tego, jak wyglądała władza Saddama Husajna, szybko dostrzegamy analogie do tego, co miało miejsce w przeszłości, a trwałość upodobania do znęcania się nad ludźmi i do pokazowego upodlenia żywych i martwych wydaje się symptomatyczna. Choć każde miasto prezentowane w ramach serii ma skomplikowaną biografię, to jednak trudno oprzeć się wrażeniu, że opowieść o Bagdadzie jest wyjątkowo przygnębiająca. W tym wypadku każdy okres pozornego spokoju i rozwoju stanowi tak naprawdę zapowiedź zbliżającego się cierpienia i kataklizmu.


Justin Marozzi, Bagdad. Miasto pokoju, miasto krwi, przeł. Hanna Jankowska, Wyd. Czarne, Wołowiec 2017. 

1 komentarz:

  1. Z miłą chęcią poszerzę swoją wiedzę o Bagdadzie. Tak się składa, że z miastem tym przez długie lata związana była moja rodzina, która tam właśnie mieszkała. Bardzo dziękuję za podpowiedź.

    OdpowiedzUsuń